Chcę być fit - styl życia

Chcę być fit - styl życia

 

Chcę być fit” – czyli jak „nasze” pragnienia sprzyjają rozwojowi konsumpcjonizmu w sferze usług sportowo-rekreacyjnych

 

Czy zastanawialiście się nad tym jak powstają pragnienia? Czy są tworzone bezpośrednio przez nas czy może kreowane przez rozmaitych specjalistów ds. marketingu?

Niestety, nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na powyższe pytania, jednak chciałabym wzbudzić waszą ostrożność dotyczącą tego, czego i dlaczego akurat tego pragniecie w kontekście rozważań związanych ze zdrowym stylem życia, zważywszy na to, że ideą współczesnego konsumowania nie jest zaspokajanie potrzeb, lecz gratyfikacja pragnień (Dziewanowska, Kacprzak, 2013). Ten rodzaj zagadnień jest mi szczególnie bliski, ponieważ od szóstego roku życia uprawiam sport, który poza pasją jest dla mnie także stylem i filozofią życia. Jestem nie tylko fanką sportu, lecz także córką trenera i trenerką, dzięki czemu mogę bezpośrednio obserwować zmiany zachodzące w przekonaniach ludzi na temat treningu, a także w sposobach rozwoju firm (i ich strategii marketingowych) zajmujących się usługami sportowo-rekreacyjnymi. Niestety, obecnie pojęcie zdrowego trybu życia uzyskuje nowy, konsumpcjonistyczny charakter oraz jest coraz częściej nadużywane po to, aby współcześni przedsiębiorcy mogli dzięki niemu zarabiać.

Konsumpcjonizm to nadmierna konsumpcja dóbr i usług, której nie wyjaśniają realnie istniejące potrzeby (Mróz, 2009). Kreowanie potrzeb ma za zadanie kontrolowanie zachowań konsumentów, co w konsekwencji przekłada się na to, że w społeczeństwie konsumpcyjnym to wypoczynek i konsumpcja są sensem życia (Wątroba, 2009). Przykładem stworzonego pragnienia może być pragnienie bycia „fit”. To pojęcie pochodzi od słowa fitness i obecnie wznosi się na wyżyny popularności. Co ciekawe, samo słowo nie ma przypisanego konkretnego znaczenia – dotyczy ogółu zachowań związanych z prowadzeniem zdrowego stylu życia m.in. zdrowego odżywiania, czy uprawiania aktywności fizycznej i właśnie tutaj kryje się jego fenomen. Kategoria fit ma na tyle szerokie granice, że każdy z nas może przypisać do niej swoją ideologię wyjaśniającą sens i przejawy takiego sposobu życia, dzięki czemu kojarzy nam się ona z pewnymi, pozytywnymi doświadczeniami. W tym miejscu warto dodać, że dowolność interpretacji tego pojęcia nie jest jego jedyną, marketingową zaletą. Bycie fit przybliża nas do stania się osobą perfekcyjną, która jest niedoścignionym wzorem współczesnych czasów promowanym przez media, przez co odnosi się do naszego ja idealnego, bo któż z nas nie chciałby być zdrowy, piękny i młody. Zbyt duża rozbieżność pomiędzy ja realnym a ja idealnym, spowodowana np. niespełnieniem jednego z wymagań bycia perfekcyjnym, może wywoływać u osoby emocje depresyjne, tj.: smutek, apatię, rozczarowanie, czy zmęczenie (Higgins, 1989). Odczuwanie takich stanów jest niezgodne z konsumpcjonistycznym przymusem bycia szczęśliwym i odczuwania przyjemności, o którym wspominają Dziewanowska i Kacprzak (2013), dlatego konsumenci dążą do ich zmiany za pomocą wszelkich dostępnych środków. Na przykład Kasia oglądając reklamę usług fitness jakiegoś klubu sportowego może stać się smutna, ponieważ zobaczy tam ideał kobiecej sylwetki, którego tak naprawdę nigdy nie będzie w stanie osiągnąć. Po jakimś czasie kobieta zdecyduje się na skorzystanie z usług trenera personalnego, którego plany treningowe nie należą do najtańszych. Pewnie myślicie, że przedstawiona przeze mnie wizja jest zbyt pesymistyczna, że przecież Kasia udając się na trening ma szansę wypracowania swojej wymarzonej sylwetki. Niestety, kryteria urody promowane przez media są nierealistycznie zawyżane, ponieważ do reklam są wybierane najatrakcyjniejsze osoby, których wygląd jest dodatkowo retuszowany (Buss, 2003). To wyjątkowo sprytny zabieg marketingowy – skoro konsumentom pokaże się coś, czego nigdy nie mogą osiągnąć (z czego sami konsumenci nie zdają sobie sprawy), to zgodnie z zasadami konsumpcjonizmu będą pragnęli to zdobyć, co spowoduje w zasadzie niekończący się popyt na daną usługę z zakresu rekreacji sportowej. Wracając do głównego tematu, słowo fit jest także proste, chwytliwe i łatwe do zapamiętania.. Na podstawie przytoczonych przeze mnie przesłanek uważam, że pojęcie fit jest niemalże idealnym narzędziem marketingowym, co wręcz doskonale wykorzystuje rynek usług dodając do przedmiotów swojej działalności ten krótki wyraz, dzięki czemu usługa zyskuje nowy, pozytywny wymiar, który jednocześnie jest związany z wcześniejszymi doświadczeniami konsumentów. Według moich obserwacji, znaczna część z aktualnych liderów sprzedaży usług sportowo-rekreacyjnych wykorzystuje tę kategorię już na poziomie nazwy działalności.

Korzystanie z usług dotyczących rekreacji ruchowej nie jest wyłącznie związane z chęcią zdobycia perfekcyjnej sylwetki, lecz może także dotyczyć kwestii tożsamościowych człowieka. Współcześnie jesteśmy świadkami zmiany w postrzeganiu siebie – zaczynamy się definiować przez przynależność do określonej grupy konsumentów, którzy posiadają podobne nawyki konsumpcyjne i upodobania a nie w kontekście statusu i pozycji społecznej, tak jak to miało kiedyś miejsce (Bauman, 2007). Jak już wcześniej wspomniałam bycie fit jest aktualnie modne. Ten fakt wykorzystują kluby sportowe i trenerzy, którzy nierzadko tworzą mniej, lub bardziej oficjalne grupy dotyczące „zdrowego stylu życia”, aby do nich dołączyć wystarczy jedynie zostać konsumentem ich usługi. Nie ma znaczenia to, czy pochodzisz z wyższej, czy niższej klasy społecznej – w tego typu grupach zawsze znajdzie się dla Ciebie miejsce, jeśli tylko spełnisz wspomniany wcześniej warunek. Nie musisz nawet żyć w zgodzie z wyznawanymi przez grupę wartościami – wystarczy, że stworzysz odpowiednie pozory, co jest przejawem konsumpcji na pokaz. W sferze dotyczącej tematu mojej pracy, konsumpcjonizm na pokaz polega na ostentacyjnej konsumpcji usług i zwiększaniu zakresu, w jakim z nich korzystamy, po to, aby zdobyć szacunek i uznanie w danym środowisku. (Światowy, 2006). Konsumpcja na pokaz wiąże się z dwiema, głównymi rolami – integrującą i klasyfikującą (Holt, 1995). Zapewne każdy z nas ma znajomego, który przynajmniej raz w tygodniu dodaje porcję swoich zdjęć związanych z uprawianiem aktywności fizycznej na własne konto utworzone na danym portalu społecznościowym – można to uznać za przejaw funkcji integrującej, gdyż taka osoba chce udowodnić swoim odbiorcom, że aktywny tryb życia stanowi integralną część jej osobowości. Znaczna część tego typu fotografii jest wykonywana w miejscach kojarzonych ze sportem i treningiem, do których wstęp wiąże się z dodatkowymi kosztami - np. w fitness klubach, czy siłowniach, gdyż w mniemaniu niektórych jest to bardziej prestiżowe, niż robienie sobie zdjęć chociażby na świeżym powietrzu. Wiąże się to z funkcją klasyfikującą, w której wskaźnikami statusu jednostki w społeczeństwie są przedmioty konsumpcji. Korzyści z powyższych zachowań czerpią przede wszystkim przedsiębiorcy prowadzący tego typu działalności oraz osoby dodające fotografie, które mogą pod swoimi postami związanymi z aktywnością fizyczną otrzymać więcej pozytywnych informacji zwrotnych, co z kolei sprawia, że ich poczucie wartości może ulec zwiększeniu.

Przyczyny zjawiska konsumpcji na pokaz są różne (Piacentini, Mailer 2004; Guiot, 2000; za: Dziewanowska, Kacprzak, 2013). Jedną z nich jest pragnienie utożsamienia się z osobami, z którymi możemy mieć coś wspólnego. Na przykład mężczyzna wykonujący w powietrzu kopnięcie boczne z całą pewnością zdobędzie uznanie osób zajmujących się sportami walki. Kolejnym wyjaśnieniem może być zjawisko konkurencji społecznej, czyli tego, że niektórzy z nas chcą pokazać, iż wywodzą się z wyższej warstwy społecznej niż inni. Kobieta mająca do wyboru skorzystanie z identycznych usług klubów sportowych, wybierze tę droższą, tylko po to, aby pokazać, że ją (w przeciwieństwie do innych) na to stać. Trzecim powodem jest chęć udowodnienia swojej przynależności do grupy, przez korzystanie z takich samych usług, co jej inni uczestnicy. Ostatnią przyczyną konsumpcji na pokaz jest pragnienie wyrażenia swojej osobowości i roli, jaką się w aktualnym momencie odgrywa. Przykładowo, osoba nie przepadająca za ekstremalną aktywnością fizyczną uda się na zajęcia pilatesu, przy czym nie zajmie ona centralnego miejsca na sali treningowej, żeby inni nie uważali jej za osobę prowadzącą trening.

Kolejnym elementem charakteryzującym współczesnego konsumenta jest lęk przed nudą. Potrzebujemy coraz to nowszych doświadczeń, po to, aby pozostać w transie kolekcjonowania doświadczeń, dlatego nuda staje się naszym największym przeciwnikiem. Jedne z największych klubów fitness mają na to sposoby. Co jakiś czas trenerzy wymyślają najnowsze trendy treningowe, które nie zawsze dobrze wpływają na nasz organizm. Przykładami takiej niekoniecznie zdrowej mody są ćwiczenia na trampolinach. Kiedy już zaczniecie sprawdzać co to takiego, dowiecie się, że to świetna metoda treningu, która po przez zabawę pozwala na spalenie pokaźnej sumy kalorii w ciągu zaledwie godziny. Dla przeciętnego konsumenta, który ma problemy z odraczaniem gratyfikacji to fantastyczna informacja. Załóżmy, że do wakacji zostały dwa miesiące, Jan K. postanawia w końcu podnieść się z kanapy i wybrać na trening. Problem w tym, że Jan nie lubi ćwiczyć i swoją nagrodę w postaci pięknie wyrzeźbionych mięśni brzucha chciałby otrzymać jak najszybciej. Dzięki przeczytaniu takiej wiadomości Jan wybierze właśnie ćwiczenia na trampolinach, ponieważ uzyskanie gratyfikacji zajmie mu mało czasu, będzie proste i przyjemne. Niestety, Jan w swoim sposobie myślenia bardziej przypomina Jasia, ponieważ w ogóle nie zwraca uwagi na to, czy rodzaj treningu, który wybiera jest dla niego bezpieczny. Takie zjawisko jest charakterystyczne dla współczesnego konsumenta – określa się je mianem infantylizacji. Obecni odbiorcy usług, podobnie jak Jan, mają problemy z odraczaniem gratyfikacji, konceptualnym i sekwencyjnym myśleniem oraz nie wyrażają szacunku dla racjonalności i porządku (Barber, 2008). Wracając do tematu trampolin, jest to rodzaj treningu szczególnie niebezpieczny dla kobiet, ponieważ wysoka intensywność treningu oraz gwałtowne zmiany w sekwencjach ruchów skutkują znacznym obciążeniem dna miednicy, co w konsekwencji może spowodować opadanie narządów wewnętrznych, lub nietrzymanie moczu (Górecka, 2016). Oczywiście, jeżeli raz na jakiś czas chcemy wybrać się na takie ćwiczenia i jesteśmy w pełni zdrowi to możemy, jednak powinniśmy rozważyć kwestię regularnych treningów.

Do tematu infantylizacji myślenia statystycznego konsumenta bardzo dobrze pasują kryteria, jakimi posługują się osoby wybierające usługi z zakresu rekreacji ruchowej. Widawska-Stanisz (2016) przeprowadziła badania dotyczące jakości usług sportowo-rekreacyjnych oferowanych przez jeden z klubów fitness dla kobiet. Kryteria jakimi posługują się panie przy wyborze miejsca do treningu były dla mnie szokujące. Zamiast wykwalifikowanej kadry trenerskiej, czy wieloletniego doświadczenia branżowego kobiety wolały zwrócić uwagę na szeroki pakiet usług, czy dogodną lokalizację. Każdy trening przeprowadzony przez nieodpowiednią osobę może poważnie odbić się na naszym zdrowiu, dlatego zawsze na pierwszym miejscu powinniśmy stawiać doświadczenie oraz kwalifikacje trenera. Niestety, często także trenerzy, zatrudnieni w fitness klubach o dużym zasięgu, posiadają błędne wyobrażenie na temat najważniejszych aspektów swojego zawodu. Według przeprowadzonych badań (Nowak, Chalimoniuk-Nowak, 2016) instruktorzy uważają za najważniejsze kompetencje w swojej pracy charyzmę i komunikatywność. Druzgocący okazuje się także staż pracy trenerów w fitness klubach – znaczna większość badanych pracowała tam poniżej jednego roku, zaś staż pracy powyżej 3 lat posiadało jedynie 9,3% zatrudnionych instruktorów.

Konsumpcjonizm w zakresie usług sportowo-rekreacyjnych jest zjawiskiem wyjątkowo niebezpiecznym. Przeludnione kluby fitness, czy siłownie nie mogą zapewnić swoim klientom odpowiedniego wsparcia trenerskiego, co może niekorzystnie wpłynąć na zdrowie ćwiczących. Pamiętajmy jednak, że moda na aktywność fizyczną ma także wiele plusów – dzięki niej możemy zmniejszyć prawdopodobieństwo rozwoju chorób cywilizacyjnych i odreagować stres. Trening może nauczyć nas także pokory, skromności i dyscypliny, dlatego powinniśmy zwrócić szczególną uwagę przy wyborze naszego sportowego nauczyciela. Jak powiedział Bruce Lee (1975) „trening zajmuje się nie obiektem, ale duchem człowieka i emocjami człowieka” (s.27). Życzę wszystkim trenerom i osobom zajmującym się branżą usług sportowo-rekreacyjnych, żeby zawsze o tym pamiętali.

 

 

 

Bibliografia

 

Barber, B. (2008). Skonsumowani. Jak rynek psuje dzieci, infantylizuje dorosłych i połyka obywateli. Warszawa: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA.

Bauman, Z. (2007). Konsumenci w społeczeństwie konsumentów. Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.

Buss, D. (2003). Ewolucja pożądania. Jak ludzie dobierają się w pary. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

Dziewanowska, K., Kacprzak, A. (2013). Marketing doświadczeń. Geneza i rozwój. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Higgins, E.T. (1989). Self-discrepancy theory: What patterns of self-beliefs cause people to suffer? Advances in Experimental Social Psychology, 22, 93-136.

Holt, D. (1995). How Consumers Consume: A typology of consumption practices. Journal of Consumer Research, 22, 1-16.

Lee, L. (1994). Tao of Jeet Kune Do. Warszawa: Wydawnictwo Budo-Sport.

Mróz, B. (2009). Oblicza konsumpcjonizmu. Warszawa: Szkoła Główna Handlowa w Warszawie – Oficyna Wydawnicza.

Nowak, P., Chalimoniuk-Nowak, M. (2016). Chosen aspects of professional work of fitness instructors. Journal of Education, Health and Sport, 6(5), 298-315.

Światowy, G. (2006). Zachowania konsumentów. Warszawa: Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne.

Wątroba, W. (2009). Społeczeństwo konsumpcyjne. Wrocław: Wydawnictwo Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Widawska-Stanisz, A. (2016). Jakość usług sportowo-rekreacyjnych na przykładzie klubu fitness dla kobiet. Journal of Education, Health and Sport, 6(9), 133-145.

Górecka, M. (2016). Trampoliny – czy aby na pewno bezpieczny trend w fitness? Pobrano: 24.05.2018, źródło: https://efibsblog.wordpress.com/2016/06/14/trampoliny-nowy-trend-w-fitness/

Powrót na górę

OFERTA

PLANY TRENINGOWE

Image

BACKFIST LADIES

TRENING DLA PAŃ
Image

BACKFIST SUPERMAN

TRENING DLA PANÓW
Image

BACKFIST SILVER

TRENING DLA SENIORÓW
Image

NINJA BACKFIST KIDS

TRENING DLA DZIECI
Image

BACKFIST POWER

TRENING DLA SPORTOWCÓW
Image

BACKFIST DLA FIRM

Image

BACKFIST COMBAT

SZKOLENIE SŁUŻB MUNDUROWYCH
Image

TRENING MENTALNY

KATEGORIE

Image

TRENING PERSONALNY

Image

FITNESS

Image

MODELOWANIE SYLWETKI

Image

MASAŻ

Image

DIETA

Image

TRENING SZTUK WALKI

Image

KURS SAMOOBRONY

Image

GIMNASTYKA KOREKCYJNA

Skontaktuj się z Backfist

Jesteś zainteresowana/zainteresowany tym, o czym piszemy na łamach naszej strony?
Zapraszam do kontaktu.
Tomasz Boral

Adres

ul. Hutników 9 42-200 Częstochowa

Email

backfist@wp.pl

Telefon

Tomasz Boral: +48 602 74 54 95